Lepiej wynajmować mieszkanie czy wziąć na nie kredyt?
Autor: Grażyna Lisicka
Jeśli zastanawiamy się nad tym, czy lepiej wynajmować mieszkanie, czy też raczej wiązać się z bankiem poprzez kredyt hipoteczny, trzeba zastanowić się, jakie wady i zalety związane są z oboma rozwiązaniami.
Po pierwsze: bezpieczeństwo. Wynajmując mieszkanie nie mamy pewności, czy właściciel będzie w stosunku do nas w porządku. Często można przeczytać o właścicielach, którzy wchodzą do mieszkań podczas nieobecności domowników albo przynajmniej lubują się w niezapowiedzianych odwiedzinach. Kredyt hipoteczny daje nam natomiast gwarancję tego, że mieszkanie, które sobie wybierzemy, będzie nasze i będziemy mogli czuć się w nim bezpiecznie. Jedyne, czym będziemy się musieli przejmować, to sąsiedzi.
Po drugie: swoboda. Jeśli decydujemy się na wynajem mieszkania, nie będziemy mogli dowolnie przemalowywać ścian, dokonywać poprawek czy też zmieniać kafelków w łazience. Decydując się na kredyt hipoteczny możemy nie tylko zaszaleć z wyborem koloru ścian, ale również zastanowić się nad postawieniem lub zburzeniem ścianek działowych, obniżaniem sufitów, zbudowaniem antresoli.
Po trzecie: stabilizacja. Wynajem mieszkania związany jest zawsze z umowami terminowymi, a co za tym idzie, z ciągłą zmianą miejsca zamieszkania. Oczywiście daje to pewną swobodę, ponieważ nie jesteśmy związani z konkretnym miejscem, ale z drugiej strony jest to ściśle związane z życiem na walizkach. Kredyt hipoteczny z drugiej strony pozwala zaplanować życie na długi czas. Zamiast myśleć o kolejnej przeprowadzce, możemy snuć długoterminowe plany związane z wyjazdami czy planowaniem rodziny.
Po czwarte: oszczędność. Wynajem mieszkania paradoksalnie jest droższy niż posiadanie własnego mieszkania. Trzeba pamiętać, że zawsze wiąże się z koniecznością wpłaty zabezpieczenia na kwotę w wysokości minimum jednomiesięcznego czynszu. Jeśli mieszkanie jest obsługiwane przez pośrednika, taka kwota jeszcze rośnie. Dodatkowo dochodzą opłaty związane z ewentualnymi zniszczeniami związanymi z użytkowaniem mieszkania, których często nie da się uniknąć. Kredyt hipoteczny nie jest obarczony dodatkowymi opłatami, a co najważniejsze sami decydujemy, czy i kiedy będziemy szpachlować ściany, wymieniać płytki oraz dokonywać drobnych napraw. Podsumowując, jeśli myślisz o własnym mieszkaniu, warto zastanowić się nad wyborem banku, który pomoże ci je sfinansować, a nie nad szukaniem pośrednika, który pomoże ci je wynająć.
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Można mieszkanie przygotować do sprzedaży samemu lub znaleźć fachowców, którzy zajmują się home staging i zlecić im metamorfozę mieszkania. Przygotowanie do sprzedaży rozpoczyna się od usuwania usterek, ponieważ nie można dopuścić do tego, że potencjalny nabywca, który nas odwiedzi, skupi się na liczeniu pieniędzy, które musi wydać na remont mieszkania. Oczywiście i tak remont zrobi, ponieważ zaaranżuje wnętrze według własnego gustu, niemniej podczas pierwszych oględzin mieszkanie musi wyglądać schludnie. Efekt wizualny według home staging jest najważniejszy, ponieważ kupujemy oczami i jeżeli nowej pani domu spodoba się kuchnia lub sypialnia, to będzie ona namawiała męża do zakupu. Po odświeżeniu mieszkania ustawiamy na nowo meble wyrzucamy jednak to, co jest w nim niepotrzebne. Powiększamy przestrzeń poprzez wstawienie do niego tylko niezbędnych mebli. Nowy nabywca mieszkania i tak kupi sobie nowe. Pierwsze prace home stagera zazwyczaj rozpoczynają się od eliminowania rzeczy niepotrzebnych. Są one w mieszkaniu, bo do nich się przyzwyczailiśmy. Usuwamy niepotrzebne meble po to, aby ukazać atuty mieszkania, a największym jest jego przestrzeń. Dopiero później można zrobić odpowiednie zdjęcia i dodać je do serwisów ogłoszeniowych. To dzięki nim wzrośnie zainteresowanie nieruchomością i oględzinami mieszkania. Sama chęć obejrzenia mieszkania na miejscu to już połowa sukcesu, ponieważ niektórzy ogłoszeniodawcy czekają na takie telefony miesiącami.

